Dziś pora na kolejny artykuł z cyklu „Z kart historii”. 26 lutego 1940 roku odbył się mecz pomiędzy Hull City, a Manchesterem United w ramach 6 rundy FA Cup.
Tegoż dnia padł jeden z rekordów w historii Hull. Podczas tego spotkania na Boothferry Park zgromadziło się aż 55,019 tysięcy kibiców.
Faworytem meczu był oczywiście zespół Czerwonych Diabłów. Spotkanie rozpoczęło się od ataków Hull, Carter podał do kolegi z zespołu, ale piłka toczyła się zbyt szybko i bramkarz MU ją przechwycił.
Z czasem do głosu zaczęli dochodzić gracze Manchesteru, którzy atakowali coraz groźniej i tylko dobra postawa Billy Bly w bramce Tygrysów dawała remis do przerwy.
Po przerwie do ataków ruszyły Tygrysy, z piłką w pole karne wbiegł Carter, ale w ostatniej chwili obrońcy MU wybili piłkę. Niedługo potem Czerwone Diabły wyprowadziły atak, po której pada bramka, która dała im zwycięstwo i awans do następnej rundy.
Bardzo dobre spotkanie rozegrał Billy Bly, dzięki któremu nie padło więcej bramek dla MU. Na pochwałę zasługuje również Carter, który wyprowadził kilka akcji, po których mogła paść bramka dla Hull.